Shadyattack.pl - największy polski serwis o Aftermat Records i sublabelach tej wytwórni
RapCellar - Forum naszej strony. Możecie tu dyskutować o rapie z calego świata
Papoose.pl - pierwszy serwis o raperze z Nowego Jorku. Serdecznie zapraszamy
Zeus - Album Zeusa
To naprawdę miłe uczucie mieć na półce dowód na to, że dobre płyty cały czas wychodzą. W czasach, gdy sama ciężka praca rzadko wystarcza by zostać docenionym, gdzie główne filary tej sceny mówią że albo hip-hop umarł, albo w 90% to żenada (odpowiednio Stany Zjednoczone i Polska), tym bardziej cieszy świadomość że gdzieś tam głęboko - z dala od szeroko pojętej komercji - cały czas są ludzie, których wysiłek został wynagrodzony. Zwłaszcza, jeżeli ta osoba to młody wiekiem (bo nie stażem) zawodnik na scenie, który potrafi sprawić że w trakcie słuchania jego materiału nie liczy się nic innego. Wszystko to bez tanich chwytów marketingowych, bez nachalnej promocji, a tylko i wyłącznie zasługa wysokiego poziomu prezentowanego przez Zeusa, który swoim drugim solowym albumem udowodnił, że po osiągnięciu tytułu płyty roku wcale nie spoczął na laurach.
„Dlatego że porusza mnie to co dobre / a brzydzi to co modne”, tymi słowami Miuosh rozpoczyna swój drugi solowy album, od początku nakierowując nas na klimat najbliższej godziny spędzonej z materiałem. Odważne słowa, ustawiające przed autorem już na „dzień dobry” poprzeczkę wyznaczającą poziom, którego należy się trzymać. Biorąc pod uwagę tytuł – „Pogrzeb” oraz datę wydania albumu – piątek 13stego – nasze oczekiwania i przypuszczenia mogą tworzyć ciekawą mieszankę przeróżnych uczuć. Jak naprawdę wygląda ostateczny efekt?
eMATeI - Palenie Mikrofonów Nie Powoduje Wack'a Ani Choroby W Wersach
Znany przede wszystkim jako dziennikarz muzyczny, autor wielu nietuzinkowych wywiadów i relacji – eMATeI – tym razem postanowił stanąć po drugiej stronie barykady. Od dawna zapowiadany, stworzony wspólnie z DJ Haemem mixtape zatytułowany „Palenie Mikrofonów Nie Powoduje Wack'a Ani Choroby W Wersach” w końcu ujrzał światło dzienne, powodując tym samym burzę mózgów i ostrą wymianę zdań między słuchaczami. Jak jest naprawdę? Postanowiłem się temu przyjrzeć.
W momencie gdy najmocniejszy filar jednej z najsilniejszych grup w Polsce wydaje swój solowy krążek – nie można przejść obok niego obojętnie. Oczekiwania będą spore, więc perspektywa wysiłku i pracy, która czeka autora, może wydawać się przerażająca. Proceente i jego „Galimatias” jest najlepszym przykładem – można wyjść z tego z podsniesioną głową, jeśli się tylko chce!
Cieżkie zadanie stoi przed każdym producentem, który chce zremiksować utwór tak, aby zyskał większe uznanie od oryginału, a już całkiem absurdalnym pomysłem może wydawać się idea zremiksowania całej płyty. Czy rzeczywiście taki materiał jest z góry skazany na klęskę? Okazuje się, że niekoniecznie.
Są takie płyty, po przesłuchaniu których odnosi się wrażenie, że jej autor to nasz stary, dobry znajomy. Wiemy o nim prawie wszystko. Znamy już jego problemy, bolączki i słabe punkty. Krążek w takim rodzaju to nic innego jak po prostu pamiętnik. I tak jest przynajmniej w znacznej mierze teraz, kiedy sięgniemy po najnowszy materiał Kartky ego zatytułowany "Odkryj pasję, która tętni w bruku".
Pierwszy raz usłyszałem Mroka jakieś 4 lata temu, kiedy to w telewizyjnych stacjach muzycznych jeszcze można było rzucić okiem na rapowe teledyski (dziwne, prawda?). Jednym z kawałków, który mnie zainteresował był utwór "Ta noc jest nasza" Bla-Bla. Zaciekawił mnie wtedy najbardziej jeden z reprezentantów tego składu Mroku. Charakteryzował się specyficzną, ciekawą i intrygującą barwą głosu, która przyciągała niemalże od razu. Przez to do dzisiaj jego ksywka natychmiast kojarzy mi się z ochrypłym wokalem. Minęło już trochę lat, w międzyczasie Mroku często gościł na moich głośnikach, jednak dopiero niedawno wydał solowy materiał długogrający. Jak mógłbym nie sprawdzić?
To dosyć częsty przypadek, a już zwłaszcza jeżeli chodzi o podziemny rap. Upolowałeś sobie całkiem przypadkowy krążek, całkiem przypadkowego rapera, którego ksywka nie jest Ci kompletnie znana. Całkiem przypadkowo włączasz ten materiał i... zdziwienie! Nie łączyłeś żadnej nadziei z tym projektem, a tutaj proszę, całkiem dobra płyta! Tak właśnie rozpoczęła się m.in. moja przygoda z dziełem duetu Jopel/Kejo zatytułowanym "Kwintesencja".
Nigdy nie byłem fanem ulicznego rapu. Ba, przez pewien czas był on dla mnie synonimem chamstwa i prymitywności. Cała ta otoczka wokół ekip pokroju Firmy czy Hemp Gru sprawiła, że już od początku byłem sceptycznie nastawiony na wszystko, co zawierało wyraz "uliczny". Co ciekawe, szybko zostałem wyprowadzony z tego błędu. Jeżeli Wy również popełniliście gafę podobną do mojej, porzućcie wszystko i zabierzcie się do przesłuchania najnowszego materiału prosto od Chady to dowód na to, w jak głębokim tkwiliśmy błędzie.
Prawie po dwóch latach od wydania "Dynamolu", ze stajni MaxFlo wychodzi nowa składanka "Podaj Dalej". Ponownie mamy przed sobą wszystkich wykonawców wytwórni wspartych dodatkowo zwrotkami gości spoza ich kręgu, tymrazem płynących już na podkładach różnych producentów.
Mezo to jeden z tych raperów, których nie można jednoznacznie wsadzić do konkretnego folderu. Z jednej strony dobre, mocne bragga takie jak "Rejs czwarty" czy bezpośrednie wersy w dissach na Tego Typa Mesa, natomiast już z drugiej do bólu słodkie i przesadzone "Aniele" czy "Sacrum", nie mówiąc o komercyjnych utworach z Mietkiem Szcześniakiem czy Kasią Wilk. W kontekście rapowych produkcji na sklepowych półkach pojawiają się "Herezje", zapowiadane jako powrót do prawdziwych, rapowych rytmów. Czy człowiek mający na koncie kilka "skoków w bok" potrafi jeszcze nagrać płytę stricte hip-hopową, czy może jest to po prostu kolejny chwyt marketingowy ze strony MyMusic?
Szybki Szmal wypuszczając "Mixtape 2005" zaprezentował na scenie całkiem dobry poziom nagrywek, ustawiając przy tym poprzeczkę, do której ciężko jest dosięgnąć nawet dzisiaj. Dokładnie w pierwszy dzień wiosny w nasze ręce wpadł najnowszy materiał spod szyldu "Sz Sz" Proceente wraz z Dj Abdoolem na klasycznych podkładach zza oceanu to właśnie "T.O.A.S.T. Mixtape". Czy jak przystało na markę "Szybkiego Szmalu" mamy do czynienia z ponadprzeciętną produkcją?